Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Podsumowanie miesiąca. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Święta, święta i po świętach.


Och, Święta. Czas, na który czeka się przez cały rok. Na pyszne jedzenie na stole, stos prezentów, odpoczynek od sterty papierów leżących na biurku, ale przede wszystkim - na spotkanie bliskich nam osób, na ten wigilijny czar, kiedy wszystkie błędy idą w niepamięć, wszystko zostaje wybaczone.
Szkoda, że te spokojne dni już minęły. Ale... pozostały wspomnienia żyjące w każdym z nas. I liczę, że nigdy mnie nie opuszczą.

W grudniu przeczytałam 3 książki, zrecenzowałam 3 powieści, choć pojawiły się 4 posty. Przeczytałam 1294 strony, czyli po 41 stron jednego dnia. No cóż, słabo, choć mogłoby być gorzej. Przecież nie liczy się ilość, a jakość :) A przyznaję, że przeczytane książki mnie nie zawiodły.

Przeczytane:

  1. Wodne anioły, Mons Kallentoft - 8/10 (RECENZJA) - 432 str.
  2. Jane Eyre. Autobiografia, Charlotte Brontë - 8/10 (RECENZJA) - 608 str.
  3. Ten obcy, Irena Jurgielewiczowa - 6/10 - 254 str.
W grudniu zrecenzowałam również Krew tyrana, książkę przeczytaną w listopadzie.
Najlepszymi powieściami okazały się Wodne anioły i Jane Eyre, choć to powieść Kallentofta zasługuje na tytuł najciekawszej. Bo, choć Jane Eyre porusza i przekazuje najpiękniejszą prawdę życiową, to Wodne anioły zaskakują niezwykłą fabułą, wstrząsają brutalnością i trzymają w napięciu.
Najgorszą książką jest Ten obcy - lektura, jak się okazuje, wcale nie straszna. Nie jest największym rozczarowaniem, bo, wbrew pozorom, całkiem miło spędziłam z nią czas.

Trochę żałuję, że nie znalazłam więcej czasu na czytanie. No cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zacisnąć pięśni, obrać sobie nowe postanowienie noworoczne, życzyć Wam dobrego Nowego Roku i zabrać się za czytanie!

A wy? Jak minęły Wam Święta? A Nowy Rok? Co dostaliście pod choinkę? Opowiadajcie! ;)

wtorek, 3 grudnia 2013

Do sześciu światów, czyli gdzie przeniosłam się z mroku listopadowych nocy.


Listopad kojarzył mi się z zimnymi, ulewnymi dniami, z mrokiem, który nadchodzi nieco wcześniej niż zazwyczaj. Kojarzył mi się z parasolem i otaczającą szarością...
Cieszę się, że teraz mogę temu zaprzeczyć. W każdą listopadową noc przenosiłam się do innego świata, czasem kolorowego, nieraz brutalnego i okrutnego. W każdą listopadową noc przeżywałam inne życie, mogłam poznać historię kogoś innego. W każdą listopadową noc moja dusza budziła się, a emocje ożywały. Przenosiłam się do sześciu światów, które wciągały mnie i zmieniały. Na zawsze.

W trakcie jesiennych nocy przeczytałam 6 książek, zrecenzowałam 6 powieści, choć pojawiło się 8 postów. Przewertowałam 1914 stron, czytałam po 63 strony dziennie. Naprawdę nie jest źle. Cieszę się, że większość książek, jakich przeczytałam, wypadła bardzo dobrze. Jestem zadowolona również z faktu, że wynik jest lepszy niż w zeszłym miesiącu.

Lista przeczytanych książek (według oceny):

    1. Charlie, Stephen Chbosky - 9/10 (RECENZJA) - 224 str.
    2. Wielki Marsz, Stephen King - 9/10 (RECENZJA) - 264 str.
    3. Krew tyrana, Fiona McIntosh - 8/10 - 640 str.
    4. Życie: podręcznik sztuki przetrwania, Łukasz Miszewski - 7/10 (RECENZJA) - 136 str.
    5. Między niebem a ziemią, James F. Twyman - 6/10 (RECENZJA) - 244 str.
    6. Blask, Amy Kathleen Ryan - 5/10 (RECENZJA) - 406 str.
W listopadzie zrecenzowałam również Szatana z siódmej klasy, którego przeczytałam w październiku.
Najciekawsze powieści to Charlie oraz Wielki Marsz, choć chciałabym zwrócić uwagę również na Krew tyrana, miłą niespodziankę. Druga część Trylogii Valisarów zaskakuje i trzyma w napięciu, jest to bardzo dobra lektura. Recenzja już za kilka dni ;)
Najgorszą książką okazał się Blask, jest również największym rozczarowaniem. Największymi odkryciami zostają Charlie i Krew tyrana.
Podjęłam również (i muszę się tym pochwalić) drugą współpracę, tym razem z wydawnictwem MG. Bardzo się cieszę, że będę mogła zapoznać się z ich powieściami :)

Jestem zadowolona z wyników. Cieszę się, że jest lepiej niż w październiku. I mam nadzieję, że w grudniu przeczytam jeszcze więcej książek.

A ile książek wy przeczytaliście? Były ciekawe, może wręcz przeciwnie? Czekam na wszystkie wasze odpowiedzi ;)

piątek, 1 listopada 2013

Październikowe wieczory z książką, czyli kolejne podsumowanie!



Za nami październik - miesiąc, gdy lato odchodzi, a prawdziwa jesień, ta czerwona i złota, wita u progów naszych domów. Mnie ten miesiąc minął bardzo szybko, a niemal wszystkie dni były pełne radości i uśmiechu. Do mojej biblioteczki dołączyło kilka nowych powieści, które, mam nadzieję, zaskoczą mnie pozytywnie.
W październiku przeczytałam 6 książek, zrecenzowałam... również 6. Pojawiło się za to 8 postów. 1682 stron za mną, czyli... 54 strony dziennie. Jest słabiej, wiem, ale... szkoła robi swoje. Mam coraz mniej czasu na czytanie.

Lista przeczytanych książek (według oceny):
  1. Ostatnie poświęcenie, Richelle Mead - 8/10 (RECENZJA) - 544 str.
  2. Opowieść wigilijna, Charles Dickens - 6/10 (RECENZJA) - 122 str.
  3. Szatan z siódmej klasy, Kornel Makuszyński - 6/10 - 272 str.
  4. Przygody Odyseusza, Jan Parandowski - 5/10 (nie będę recenzować tej książki) - 64 str.
  5. Niezgodna, Veronica Roth - 5/10 (RECENZJA) - 352 str.
  6. Zazdrość, Gregg Olsen - 4/10 (RECENZJA) - 328 str.
Zrecenzowane w październiku, choć przeczytane we wrześniu (według oceny):
  1. W mocy ducha, Richelle Mead - 8/10 (RECENZJA)
  2. Anna we Krwi, Kendare Blake - 4/10 (RECENZJA)
Czyli...

Najlepsza książka: Ostatnie poświęcenie
Najgorsza książka: Zazdrość
Największe odkrycie: Szatan z siódmej klasy
Największe rozczarowanie: Zazdrość, Niezgodna

I... jeszcze jedna informacja: udało mi się podjąć pierwszą współpracę! O kogo chodzi? O wydawnictwo ILLUMINATIO! Co jak co, ale bardzo się cieszę :)

Mam nadzieję, że wy jesteście zadowoleni ze swoich wyników. Jak tam u was? Ile książek przeczytanych? Pochwalcie się!

sobota, 5 października 2013

Szkoła, szkoła, szkoła... A tu książek czas!



Znów do szkoły, do pracy... A książki muszą poczekać. Pewnie każdy z nas jest zawiedziony ilością przeczytanych książek, ilością przeczytanych stron itp. Ale cóż, bywa. Ja też staram się czytać jak najwięcej, lecz często mi się to nie udaje. Nie zdziwiłabym się, gdyby w przyszłym miesiącu wynik spadł do czterech pozycji...
We wrześniu przeczytałam 6 książek, zrecenzowałam 7 powieści, chociaż pojawiło się 9 postów. 2200 stron za mną, co daje 73 stron dziennie.

Lista książek przeczytanych (według oceny):

  1. Posłaniec, Markus Zusak - 8/10 (RECENZJA) - 352 str.
  2. W mocy ducha, Richelle Mead - 8/10 (RECENZJA) - 488 str.
  3. Nostalgia anioła, Alice Sebold - 7/10 (RECENZJA) - 368 str.
  4. Ocal mnie od złego, Alloma Gilbert - 6/10 (RECENZJA) - 320 str.
  5. Aż gniew twój przeminie, Asa Larsson - 6/10 (RECENZJA) - 352 str.
  6. Anna we krwi, Kendare Blake - 4/10 - 320 str.
Zrecenzowane we wrześniu, choć przeczytane w sierpniu (według oceny):
  1. Zapomnij patrząc na słońce, Katarzyna Mlek - 10/10 (RECENZJA)
  2. Ognista, Sophie Jordan - 5/10 (RECENZJA)
  3. Klątwa tygrysa, Coleen Houck - 3/10 (RECENZJA)
Czyli...

Najlepsze książki: Posłaniec, W mocy ducha
Najgorsza książka: Anna we krwi
Największe odkrycie: brak
Największe rozczarowanie: Aż gniew twój przeminie, Anna we krwi
Najlepsze recenzje (w moim odczuciu): Zapomnij patrząc na słońce, Nostalgia anioła
Najgorsza recenzja (w moim odczuciu): W mocy ducha - (jakoś tak się złożyło, zmęczenie brało górę, napisałam tę recenzję, to nie miałam serca jej usuwać)

Szkoda, że mam tak mało czasu na czytanie. Ale... nie jest źle. A jak tam u was? Jakie liczby? Pochwalcie się! :)

poniedziałek, 2 września 2013

A jak tam sierpień u Roue?

Co dobre, to szybko się kończy. Wakacje minęły tak szybko... zanim się obejrzałam. Ale, i z tego się cieszę, wraz z 1 września przybyło kilka wspaniałych wspomnień oraz kilka nowych książek dołączonych do listy "przeczytanych". Chcecie wiedzieć, jakie to?
W sierpniu przeczytałam 9 książek - o dwie książki mniej niż poprzednim razem. No cóż, jak odpoczynek, to odpoczynek. Może również od książek.
Zrecenzowałam za to... też 9 tytułów. Przeczytałam stron 3324, co daje wynik 107 stron dziennie.

No to może pokażę wam dokładną listę przeczytanych książek:
  1. Zapomnij patrząc na słońce, Katarzyna Mlek - 1010 - 256 str.
  2. Wróżby z koronek, Brunonia Barry - 8/10 (RECENZJA) - 432 str.
  3. Pachnidło, Patrick Suskind - 7/10 (RECENZJA) - 220 str.
  4. Bez mojej zgody, Jodi Picoult - 7/10 (RECENZJA) - 440 str.
  5. GONE: Głód, Michael Grant - 7/10 (RECENZJA) - 544 str.
  6. Biała jak mleko, czerwona jak krew, Alessandro D'Avenia - 6/10 (RECENZJA) - 312 str.
  7. Ognista, Sophie Jordan - 5/10 - 312 str.
  8. Pomiędzy światami, Jessica Warman - 4/10 (RECENZJA) - 448 str.
  9. Klątwa tygrysa, Coleen Houck - 3/10 - 360 str.
I... co zrecenzowałam w sierpniu, a co przeczytałam w lipcu:
  1. Marina, Carlos Ruiz Zafón - 9/10 (RECENZJA)
  2. Córka Czarownic, Dorota Terakowska - 6/10 (RECENZJA)
  3. Niemożliwe, Nancy Werlin - 5/10 (RECENZJA)
Czyli...

Najlepsza książka: Zapomnij patrząc na słońce
Najgorsza książka: Klątwa tygrysa
Największe odkrycie: Zapomnij patrząc na słońce, Wróżby z koronek
Największe rozczarowanie: Ognista, Pomiędzy światami, Klątwa tygrysa

Całkiem, całkiem, prawda? Z wyniku jestem zadowolona. I mam nadzieję, że we wrześniu będzie równie dobrze co w sierpniu!

A jak wam poszło? Ile książek przeczytaliście, zrecenzowaliście? Może zrecenzowaliście którąś z wyżej podanych? Śmiało, pochwalcie się ;)

sobota, 3 sierpnia 2013

Podsumowanie lipca oraz jeden skromny stosik.

W lipcu przeczytałam 11 książek - jest to najlepszy wynik, jaki dotychczas wam zaprezentowałam. Zrecenzowałam 8 powieści. Przeczytałam dokładnie 3970 stron - 128 stron dziennie. Jestem z tego wyniku bardzo zadowolona - jak już wspominałam, to jak dotąd najlepszy wynik.

Teraz czas na listę tytułów :)

  1. Mechaniczny anioł, Cassandra Clare - 9/10 (RECENZJA) - 478 str.
  2. Pałac Północy, Carlos Ruiz Zafón - 9/10 (RECENZJA) - 288 str.
  3. Marina, Carlos Ruiz Zafón - 9/10 - 304 str.
  4. Królewski wygnaniec, Fiona McIntosh - 8/10 (RECENZJA) - 576 str.
  5. Baśniobór - klucze do więzienia demonów, Brandon Mull - 7/10 (RECENZJA) - 560 str.
  6. Angelfall, Susan Ee - 7/10 (RECENZJA) - 316 str.
  7. Carrie, Stephen King - 7/10 (RECENZJA) - 208 str.
  8. Dwanaście prac Herkulesa, Agatha Christie - 7/10 (RECENZJA) - 320 str.
  9. Książę Mgły, Carlos Ruiz Zafón - 6/10 (RECENZJA) - 200 str.
  10. Córka Czarownic, Dorota Terakowska - 6/10 - 360 str.
  11. Niemożliwe, Nancy Werlin - 5/10 - 360 str.
Najlepsze książki: Mechaniczny anioł, Pałac Północy, Marina
Najgorsza książka: Niemożliwe
Największe odkrycie: Mechaniczny anioł, Królewski wygnaniec
Największe rozczarowanie: Angelfall, Książę Mgły, Niemożliwe

Jak widać, w lipcu poszło mi nieźle. Nie sądzę, że przeczytam więcej książek w sierpniu, ale cóż... Zobaczę.
A jak wam poszło? Pochwalcie się :)

*

Zaprezentuję wam również stosik - skromny, mały, czytam aktualnie ostatnią książkę, więc za niedługo pojawi się następny, ale cóż - chciałabym wam go pokazać.


  1. Pałac Północy, Carlos Ruiz Zafón - książka przeczytana, RECENZJA
  2. Marina, Carlos Ruiz Zafón - przeczytana, pożyczona
  3. Córka Czarownic, Dorota Terakowska - jw.
  4. Niemożliwe, Nancy Werlin - przeczytana, z biblioteki
  5. Pomiędzy Światami, Jessica Warman - jw.
  6. Biała jak mleko, czerwona jak krew, Alessandro D'Avenia - teraz czytam, z biblioteki
Brakuje tylko Księcia mgły Zafóna, pożyczonego od koleżanki, która z kolei wypożyczyła go z biblioteki ;)

Czytaliście coś? Podobała wam się któraś z książek? A może któraś was ciekawi?

wtorek, 2 lipca 2013

Podsumowanie miesiąca - czerwiec.

Nareszcie wakacje! Jak się z tym czujecie? Macie jakieś książkowe plany? Ja chcę przeczytać tyle książek, ile dam radę i cieszyć się wolnym czasem.

W czerwcu przeczytałam 7 książek, to o jedną więcej niż w maju. 2443 stron za mną, czyli 81,4 dziennie. Jestem z tego wyniku zadowolona, ale chciałabym go poprawić. Mam nadzieję, że w lipcu przeczytam więcej niż siedem książek.

(Kolejność książek - ocena, później chronologia)
  1. "Złodziejka książek" - 9,5/10 (recenzja) - 496 str.
  2. "Baśniarz" - 8,5/10 (recenzja) - 400 str.
  3. "Brudnopis" - 8/10 (recenzja) - 368 str. 
  4. "Gwiazd naszych wina" - 7/10 (recenzja) - 312 str.
  5. "Pan Poniedziałek" - 6/10 (recenzja) - 306 - 102 = 204 str. (102 str. przeczytane w maju)
  6. "Istoty Ciemności" - 6/10 (recenzja) - 486 str. 
  7. "Sen" - 3,5/10 (recenzja) - 177 str.
Najlepsza książka czerwca - "Złodziejka książek"
Najgorsza książka czerwca - "Sen"

Najdłuższa książka czerwca - "Złodziejka książek"
Najkrótsza książka czerwca - "Sen"

Największe odkrycie - "Złodziejka książek", "Brudnopis"
Największe rozczarowanie - "Gwiazd naszych wina", "Istoty Ciemności", "Sen"

Dołączyłam do wyzwania:
czytam fantastykę

Z czerwca jestem zadowolona, ale wiem, że lipiec będzie jeszcze lepszy. Trzymajcie za mnie kciuki, bo... mam zamiar przeczytać dziewięć bądź dziesięć książek! Może być trudno, ale się postaram.

sobota, 1 czerwca 2013

Podsumowanie miesiąca - maj.

Kolejny miesiąc za mną. Nadchodzą wakacje - czyli więcej czasu na czytanie ;)

Ale - do rzeczy! Oto podsumowanie maja...

W maju przeczytałam jedynie 6 książek, słabiutko. Czytałam jeszcze "Pana Poniedziałka" - dokładnie 102 strony.
W tym miesiącu przeczytałam 2320 stron, czyli 74,8 stron dziennie. To bardzo mało, niestety.

(Kolejność książek - ocena, później chronologia)
  1. "Cień wiatru" - 9,5/10 (recenzja) - 516 str.
  2. "Księga Labiryntu" - 8/10 (recenzja) - 192 str.
  3. "Zawsze przy mnie stój" - 8/10 (recenzja) - 320 str.
  4. "Oliver Twist" - 7/10 (recenzja) - 536 - 130 = 406 str. (130 str. przeczytane w kwietniu)
  5. "Złodziejka mojej córki" - 7/10 (recenzja) - 512 str.
  6. "Jutro" - 4/10 (recenzja) - 272 str.
+ 102 str. (Pan Poniedziałek)

Najlepsza książka maja - "Cień wiatru".
Najgorsza książka maja - "Jutro".

Najdłuższa książka maja - "Cień wiatru".
Najkrótsza książka maja - "Księga Labiryntu".

Jak już wspominałam - to bardzo mało. W kwietniu przeczytałam o jedną książkę więcej, a i czytałam więcej na dzień. Trudno. W czerwcu wyniki powinny się poprawić.

Która z recenzji, jeżeli którąś czytaliście, podobała wam się najbardziej? Zabawa na najlepszą recenzję roku trwa!

wtorek, 30 kwietnia 2013

Podsumowanie miesiąca - kwiecień.

Nawet nie wiedziałam, że ten miesiąc tak szybko się skończył. Nadchodzi maj! Powiem wam, że mi ten miesiąc przeleciał bardzo szybko...

No cóż, do rzeczy! Oto podsumowanie kwietnia...

W kwietniu przeczytałam 7 książek i trochę stron "Olivera Twista". A dokładnie (do teraz, bo dzisiaj pewnie jeszcze poczytam) 130.
W tym miesiącu przeczytałam więc dokładnie 2800 stron, 93,4 stron dziennie.

(Kolejność książek - ocena, później chronologia)
  1. "Delirium" - 8,5/10 (recenzja
  2. "Piękne Istoty" - 8/10 (recenzja
  3. "Przez burze ognia" - 8/10 (recenzja)
  4. "Świat wampirów" - 7/10 (recenzja)
  5. "McDusia" - 7/10 (recenzja)
  6. "Osobliwy dom pani Peregrine" - 7/10 (recenzja)
  7. "Wampiry z Morganville" (Księga 1) - 6,5/10 (recenzja)
Najlepsza książka kwietnia - "Delirium".
Najgorsza książka kwietnia - "Wampiry z Morganville" (Księga 1)

Nie mam pojęcia, czy do ocen zgodzicie się ze mną. Może którąś książkę sami przeczytaliście (a jestem pewna, że tak)?

Która z recenzji, jeśli którąś przeczytaliście, podobała wam się najbardziej? Pod koniec roku zamierzam zrobić notkę zawierającą spis najlepszych moich recenzji. Głosować na każdą recenzję (ale tylko w danym miesiącu!) można w "podsumowaniu miesiąca", w komentarzu (najlepsza zostanie tylko jedna!). Głosujcie!