Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charles Dickens. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Charles Dickens. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2013

Recenzja książki "Opowieść wigilijna".


Okładka i cytaty należą do innej wersji Opowieści wigilijnej!

Tytuł: Opowieść wigilijna
Tytuł oryginału: Christmas carol
Seria: Opowieści wigilijne (tom 1)
Autor: Charles Dickens
Tłumaczenie: ?
Wydawnictwo: Beskidzka Oficyna Wydawnicza
Liczba stron: 126
Data wydania: (rok wydania) 2001









"Szedł zatem Scrooge po schodach nic sobie z tych ciemności nie robiąc. Ciemność jest tania, a więc Scrooge ją pochwalał"

Dickens, w swej niezwykłej Opowieści wigilijnej, znanej każdemu dziecku i dorosłemu, maluje nam obraz zrzędliwego staruszka, który przeżywa niesamowitą przygodę. Żyjąc w ponurym, szarym świecie nagle zalewa go fala kolorów i barw, ciepłych i zimnych, przypasowanych do jego własnego charakteru...
Opowieść wigilijna to przygoda, którą powinien przeżyć każdy. Nic dziwnego, że została uznana jedną z najwspanialszych szkolnych lektur, nic dziwnego, że lubiana jest przez niemal każdego ucznia.
Charles Dickens to postać znana chyba każdemu miłośnikowi literatury. Uznany za jednego z najlepszych pisarzy powieści obyczajowych XIX wieku, nie obcy i mi, fance fantastyki, kryminałów i horrorów, która potwierdza, że zapoznać się z jego twórczością naprawdę warto.

"Będę żył w przeszłości, teraźniejszości i przyszłości..."

Boże Narodzenie, czas przyjaźni, miłości i przebaczenia. Dni, gdy uśmiech nie schodzi z twarzy, serce zalewa fala gorąca. Gdzie nie ma miejsca na smutek, zazdrość czy złość.
Radujący się ludzie. Śpiewający, grający, jedzący, świętujący narodzenie Jezusa.
I Ebenezer Scrooge - zrzęda i skąpiec jakich mało. Właściciel domu handlowego Scrooge et Marley, którego wspólnik zmarł przed siedmioma laty. Człowiek, który przy piersi dusi każdy grosz, serce ma zimne i niewrażliwe.
Gdy inni się cieszą, tańcują śmiejąc się głośno, Scrooge siedzi w chłodnym kącie, mrucząc pod nosem. Do czasu, aż bożonarodzeniowej nocy starego skąpca nawiedza duch zakutego w łańcuchy starego przyjaciela, Jakuba Marleya. Przerażony zrzęda nie wie, że były wspólnik ma odmienić całe jego życie. Albowiem zjawa ostrzega Scrooge'a przed odwiedzinami kolejnych trzech duchów, którzy wraz ze sobą niosą przeszłość, teraźniejszość, przyszłość oraz szczęście, jakiego starzec nigdy nie zaznał. Dziecko, osobliwy olbrzym, czarna zmora - to widma nadchodzącej miłości, nadchodzącego przebaczenia.
Czy duchy odmienią Scrooge'a? Czy nareszcie poczuje radość, towarzyszącą każdemu w noc narodzin Jezusa?

"Kto nie wie, że najgłębszy nawet żal nie okupi jednej zmarnowanej w życiu sposobności czynienia dobra. A takim właśnie człowiekiem byłem ja"


Boże Narodzenie to czas radości i miłości, czas prezentów, przystrojonej choinki, karpia, barszczu... Ale i czas właściwy, by przebaczyć samemu sobie. Zniszczyć nienawiść żyjącą w ludzkim sercu, karmiącą się smutkiem, strachem i cierpieniem. Ta krótka książeczka pozwala nam na to, pozwala ujrzeć w drobnych gestach radość i prawdziwe szczęście. Ta powieść to lektura obowiązkowa, idealna dla każdego, kto po śpiewaniu kolęd i spałaszowaniu dwunastu potraw pragnie przeżyć niesamowitą przygodę w głąb ludzkiej duszy. To książka na jeden wigilijny wieczór, kiedy przeżywamy magię Bożego Narodzenia raz jeszcze, wtuleni w ciepły koc, z policzkiem przyciśniętym do szyby, za którą spadają na ziemię lodowe gwiazdy.

Klimat tej powieści jest niesamowity. Śnieg, kolędy, gwiazdy na nocnym niebie, czar świąt - to coś, na co czeka każdy z nas. Dzięki Opowieści wigilijnej znów możemy się poczuć jak przy zastawionym stole oraz opłatku. Czasem warto sięgnąć po takie pozycje. By przypomnieć sobie uśmiech, który zaledwie kilka miesięcy temu gościł na twarzy, i nie chciał jej opuścić. By poczuć energię, zapomniane życie.

Ebenezer Scrooge to bohater wyjątkowo okropny, choć oryginalny, w pewien sposób osobliwy. Mimo że postać ta została prawidłowo wykreowana, wolałabym, by jego nadzwyczajny charakter został przedstawiony w innym świetle, by autor, którego lubię i cenię, opowiedział jedną historię z jego życia, opisującą, jak okropnym był człowiekiem.
Co do stylu Dickensa nie mam zastrzeżeń. Język ładny, prosty, przyjemny.

Choć Opowieść wigilijna to niewymagająca, krótka powieść, wnosi ze sobą dużo dobrego. Uświadamia, co to szczęście czy radość życia. Bo i ja, tak jak i słynny Scrooge, paskudny chciwiec londyński, dzięki tej historii, staram się nieść ze sobą jedynie szczęście i miłość, staram się wytępić cały gniew ukrywający się w zakamarkach mojego serca. Staram się być dobrym człowiekiem.
Może kiedyś, może w wigilijną noc, mi się to uda.

Ocena: 6/10.

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę".

UWAGA!  Recenzje będą pojawiać się coraz rzadziej. Nie będę miała również czasu zaglądać na wasze blogi. Szkoła... Tak, sądzę, że to słowo wystarcza, by móc wszystko wytłumaczyć...

niedziela, 5 maja 2013

Recenzja książki "Oliver Twist".

No cóż, skończyłam pierwszą książkę w tym miesiącu.


Tytuł: "Oliver Twist"
Autor: Charles Dickens
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron:  536


"Wszyscy jesteśmy słabymi istotami"

O czym opowiada książka:

Lektura ta przedstawia, no cóż, niezwykle pechowe życie pewnego chłopca. Oliver, czyli owy chłopiec, jest sierotą i wraz z innymi pozbawionymi rodziców dziećmi musi żyć w głodzie i zimnie. Pewnego razu Oliver ucieka i znajduje miejsce u bandy złodzei. Tam zaczynają się niesamowite przygody chłopca.

Kilka słów ode mnie:

Do przeczytania owej książki zachęcił mnie tata, mówiąc, że powinnam "zacząć czytać poważniejszą literaturę". Zgodziłam się, myśląc, że może "Oliver" nie będzie taki zły. "Może mnie zaskoczy?" - myślałam, nieprzekonana, gdy spoglądałam na okładkę.
I przyznam, że "Olivera" czytało mi się przyjemnie. Lepiej! Bardzo przyjemnie.

Pomysł:

"Oliver" to kolejna książka, której pomysł jest zwyczajny. Nie dziwiłabym się temu i muszę zaznaczyć, że książkę napisano w latach 1837-1838, kiedy ludzie nie myśleli o Nieustraszonych Łowcach Demonów itp. Bardzo dobrym posunięciem (posunięciem, na którym zresztą opiera się cała książka) było przybycie chłopca do Londynu i dotarcie do domu pewnego złodzieja.

Styl pisania:

Styl pisania oraz postacie to według mnie największe atuty książki. Autor odnosił się bezpośrednio do czytelnika i miałam wrażenie, że książkę ktoś opowiada, a nie sama muszę ją sobie opowiedzieć, jak jest, niestety, często.
Czasem można było trafić na kilka zbędnych opisów, ale to daruję. Gdy przy łatwym, ale pięknym języku autor stworzył niesamowity świat, który odzwierciedlał prawdziwe życie, muszę to darować.

Postacie:

Tutaj muszę za to książkę pochwalić. Bohaterowie byli wręcz fantastyczni. Każda postać była inna, jedyna w swoim rodzaju. Wszyscy mieli swoje odruchy, swoje powiedzonka... Cenię sobie w książkach niebanalnych bohaterów.
Według mnie trzeba samemu poznać Olivera i innych, gdyż ja tego nie opowiem.

Okładka, tytuł, opis z tyłu (opis - KLIK):

Okładka - szczerze mówiąc, nie wiem, co to jest i co to zdjęcie przedstawia. Pomijam już kompletnie te pomarańczowe czapki, które są "ramką" na około fotografii. Tak czy inaczej, okładka mi się nie podoba.
Tytuł - "Oliver Twist"... Chyba od książek z imieniem głównego bohatera w tytule się nie uwolnię...
Opis z tyłu - zaciekawił mnie. Z pewnością jest dziesięć razy lepszy niż ten, którego sama napisałam (u góry).

Ocena: 7/10.

***
Jak widzicie nastąpiły drobne zmiany. Dodałam m.in. "o czym opowiada książka", znikł "link do opisu", podkreśliłam ocenę i postanowiłam, że będę dodawać również cytaty. To tyle.

Przepraszam, że tak późno pojawiła się ta recenzja, ale ostatnio miałam sporo na głowie. I przepraszam drogą Paskudę, gdyż recenzja miała pojawić się wczoraj z dedykacją z powodu jej urodzin. Wybacz mi, Paskudo.