Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Susan Ee. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Susan Ee. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 lipca 2013

Recenzja książki "Angelfall".


Tytuł: Angelfall
Tytuł oryginału: Angelfall
Seria: Opowieść Penryn o końcu świata (tom 1)
Autor: Susan Ee
Tłumaczenie: Jacek Konieczny
Wydawnictwo: Filia
Liczba stron: 312
Data wydania: 17 kwietnia 2013










"Kto nas ustrzeże przed stróżami?"

Angelfall to pierwsza część cyklu Opowieść Penryn o końcu świata pióra autorki Susan Ee. Angelfall to pierwsza książka tej pisarki wydana w Polsce, a więc i moje pierwsze spotkanie z jej twórczością.

"Wszystkie uczucia wpycham do sejfu i zatrzaskuję za nimi grube, trzymetrowe drzwi - na wypadek, gdyby któremuś zachciało się wydostać"

Ziemia została zaatakowana przez anioły. Istoty te, zawsze uznawane za symbol spokoju, miłości i dobra, pogrążyły świat w chaosie. Nikt nie wie, czego chcą, nikt nie wie, czego szukają... 
Siedemnastoletnia Penryn Young przetrwała atak aniołów i wraz z niepełnosprawną siostrą Paige oraz swoją matką musi się ukrywać. Żyje w Świecie Po, gdzie jedzenie jest luksusem, wygodne życie jedynie wspomnieniem, a poczucie bezpieczeństwa marzeniem. Musi przetrwać wśród niebezpieczeństwa ze strony licznych gangów i co gorsza, aniołów... 
Pewnego razu jedna z nieziemskich istot porywa małą siostrzyczkę Penryn i zmusza dziewczynę do podjęcia ważnej decyzji. Czy Penryn uda się uratować Paige? I kto stanie się jej sojusznikiem w walce o życie?

"Nigdy nie zdawałam sobie sprawy, jak wielkim zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia"


Angelfall to książka, o której sporo się ostatnio słyszy. Ponoć niesamowity pomysł, ciekawe postacie... Niemal każdy ową powieścią jest zachwycony. A ja, skuszona setkami pozytywnych opinii, zabrałam się za nią.

Angelfall to z pewnością książka niepowtarzalna. Chociaż z jednej strony jest to klasyczne paranormal romance, to z drugiej nieprzewidywalna historia o buntowniczce, która za wszelką cenę próbuje uratować młodszą siostrę. Powieść może nieco banalna, ale na pewno wciągająca i pomysłowa.

Anioły to istoty, które często pojawiają się w książkach fantasy. Zazwyczaj są one przedstawione jako piękne, wspaniałe i dobre stworzenia, które gotowe są poświęcić życie, by nas ochronić. Istnieją jednak jeszcze upadłe anioły - anioły, które stały się bezwzględnymi mordercami, siejącymi wokół zniszczenie i śmierć. Sama postać Najeźdźców, w związku z tym, nie wydała mi się szczególnie ciekawa. Bardziej zainteresował mnie sam Świat Po - życie ludzi ocalałych, którzy muszą walczyć o przetrwanie. Angelfall to książka, przynajmniej dla mnie, o walce ludzi o wolność. To wspaniała opowieść o buncie i sile, którą człowiek w sobie posiada. O tym, że nie warto się poddawać i że należy bronić to, co się kocha.

Postacie były niesamowite. Autorka stworzyła niepowtarzalnych, specyficznych i wielce oryginalnych bohaterów. Matka, siostra głównej bohaterki - to postacie, które wyróżniają się od wszystkich innych i na długo pozostają w pamięci.

Styl pisania jednak... niezbyt mi się podobał. Jest to chyba największy minus niemalże wszystkich młodzieżówek. Książka napisana została w swobodny sposób, czytało się ją szybko, ale... język nie był na miarę arcydzieła.

Angelfall to książka, za którą powinni zabrać się miłośnicy fantastyki i paranormal romance.
Jestem przekonana, że ta powieść zainteresuje każdą - szczególnie młodą osobę lubiącą mroczne, anielskie opowieści.

Ocena: 7/10.
(pomiędzy 6/10)

Recenzja bierze udział w wyzwaniu "Czytam fantastykę".