sobota, 17 sierpnia 2013

Recenzja książki "Biała jak mleko, czerwona jak krew".


Tytuł: Biała jak mleko, czerwona jak krew
Tytuł oryginału: Bianca come il latte, rossa come il sangue
Seria: -
Autor: Alessandro D'Avenia
Tłumaczenie: Alina Pawłowska
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 312
Data wydania: 3 października 2011









"Miłość istnieje nie po to, by dać nam szczęście, ale po to, byśmy mogli sprawdzić, jak silna jest nasza odporność na ból"

Biała jak mleko, czerwona jak krew to debiut powieściowy włoskiego pisarza Alessandra D'Avenia. Autor ten napisał również drugą książkę zatytułowaną Rzecz, o której nikt nie wie, we Włoszech opublikowaną w 2011 roku. Jednak to Biała jak mleko, czerwona jak krew zdobyła światową sławę i została okrzyknięta współczesnym love story. To książkowy bestseller, który trafił do ponad dwudziestu krajów.

"Miłość jest czerwona jak krew"

Leo jest młody, śmiały, trochę bezczelny. Zawsze postawi na swoim, nie podda się bez walki. To z pozoru zwyczajny, odważny, pragnący żyć każdą chwilą chłopak. I jak każdy zwyczajny chłopak przeżywa swoją pierwszą miłość. Obiektem jego fascynacji jest Beatrice, piękna, ognistoruda dziewczyna. Jest odzwierciedleniem czerwieni, koloru miłości, koloru jutra, marzeń. Jednak, kiedy dzięki najlepszej przyjaciółce, Sylvi, błękitnej niczym morze, niebo czy przyjaźń, Leo poznaje świat Beatrice, wszystko się zmienia. Chłopak odkrywa, że dziewczyna ma białaczkę - raka krwi. Powoli staje się biała jak mleko... Biała niczym uczucie samotności, pustki, smutku czy strachu.
Co zrobi Leo? Czy będzie walczył o Beatrice? Czy stawi czoła wielu dramatycznym sytuacjom? Czy zrozumie, czym jest strach, poświęcenie, przyjaźń? Czy zrozumie, czym jest prawdziwa miłość?

"Tak to już jest na tym świecie, że nie zauważa się tego, co się ma najbliżej"

Biała jak mleko, czerwona jak krew to książka niepowtarzalna, jedyna w swoim rodzaju. Potrafi pokazać, czym jest siła miłości czy siła przyjaźni. To książka wyjątkowa. Oprócz pięknej, interesującej okładki ma w sobie tę moc, tę niezwykłą historię zwyczajnego, młodego chłopaka, który odkrywa, co to miłość i czym jest prawdziwe życie. Może powieść ta nie jest arcydziełem, może styl pisania nie jest na miarę światową, a bohaterowie nie są idealni, ale ta książka ma w sobie to coś. To coś, co jest tym czymś, co pokazuje nam to, co ukryte, sprawia, że jesteśmy jakby wrażliwsi... że jesteśmy innymi ludźmi, choć przez chwilę.

Leo wiódł normalne życie - grywał z kolegami w piłkę, kłócił się z rodzicami. Na dodatek przeżywał swoją pierwszą, czerwoną jak krew miłość. Czerwienią była Beatrice, piękna, niedostępna dziewczyna. Aż pewnego razu czerwień przybrała jakby odcień bieli... wkrótce te barwy niemal połączyły się, stworzyły jedność. To był dla Leo koniec świata.
Leo to zwykły, dorastający chłopak. Chłopak, który zdobywa sympatię czytelnika swoją oryginalnością, odwagą i charakterem. Momentami jest trochę irytujący, denerwujący, ale... jego przemyślenia, jego złote myśli, są naprawdę niezwykłe. W trakcie czytania przystawałam i zastanawiałam się, czym jest życie, śmierć, miłość, nienawiść, nadzieja, rozpacz. To książka głęboka, niosąca ze sobą duże przesłanie. Jest wzruszająca, poruszająca. Jest w niej coś pięknego.

To może książka prosta, banalna, ale jednak wyjątkowa. Przeżywamy wszystko, czego możemy się spodziewać. I sama nie wiem czemu, ale wzruszyłam się, czytając. Bo choć błyskotliwego stylu pisania nie ma, to najważniejszy w tej książce jest sens, pojęcie miłości, życia i śmierci.

Biała jak mleko, czerwona jak krew to z pewnością książka warta polecenia. Bo naprawdę warto poznać historię Leo, przeżywać razem z nim trudne chwile. I tak, jak już wspomniałam, powieść ta nie jest świetnie napisana. Ale jest za to wzruszająca, poruszająca... Magiczna.

Ocena: 6/10.

20 komentarzy:

  1. O! Czytałam już o tej książce, ale nie wiedziałam, że jest autorstwa włoskiego pisarza. Trochę nie przekonuje mnie ta banalność, ale tak czy inaczej i tak chciałabym tę książkę przeczytać :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta książka interesuje mnie od dnia polskiej premiery, ponieważ mam tę samą przypadłość co główny bohater. Wszystko ma dla mnie swój określony kolor. Chciałabym sprawdzić na ile moje obrazy pokrywają się z wizją autora i bohatera jego książki :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe :) Chciałabym tak myśleć... Ja kojarzę ludzi z jakimś poszczególnym wydarzeniem, może nawet jakimś nieistotnym. Dziwne...

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. O książce słyszałam ale nie miałam jeszcze szans jej przeczytania. Mam nadzieję, że to się wkrótce zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słyszałam o tej książce, ale chyba jednak nie przypadnie do mojego gustu. Niezbyt lubię lovestory. : )

    Przy okazji, zapraszam na mojego bloga: http://dwiestronyksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam właśnie ochotę na tę książkę... Ale musi jeszcze chwilę poczekać :) Oby okazała się tak magiczna, jak mówisz.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Skusiłabym się z chęcią na tę lekturę. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Do teraz nie wiedziałam właściwie o czym jest ta książka, ale teraz myślę, że nie jest to chyba powieść dla mnie...

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kiedyś przeczytałam jakąś negatywną recenzję tej książki, która skutecznie mnie od niej odstraszyła aż do teraz... Muszę przyznać, że zachęciłaś mnie do zapoznania się z „Białą jak mleko, czerwoną jak krew.” :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Bardzo mi miło :)

      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Kiedyś myślałam nad zakupem tej książki, ale zrezygnowałam, po przeczytaniu negatywnej recenzji, może kiedyś wypożyczę w bibliotece i sprawdzę, czy przypadnie mi do gustu. : )

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam Cię do Versatile Blogger Award! Więcej info tu:
    http://alezaczytana.blogspot.com/2013/08/nominacja-versatile-blogger.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję :) Nie brałam udziału w tej zabawie i jakoś nie przypadła mi do gustu... Nie wiem, może się skuszę...

      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Przekonałaś mnie, wydaję się naprawdę świetna, jak już pisałaś tytuł i okładka intrygują, ale teraz podobnie działa na mnie historia, czasem nawet w banalnej historii znajdzie sie szczypta magii. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Natknęłam się już na wiele opinii dotyczących tej książki - są skrajnie różne. Pomimo tego, iż jest sporo takich, które nie zachęcają do tej lektury, to ja nadal mam ochotę na "Białą jak mleko, czerwona jak krew". Mam nadzieję, że nie będę żałować. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jak na chwilę obecną książka nie dla mnie, ale kusi swą okładką :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chyba trochę zbyt banalna jak dla mnie, ale do autobusu się nada : )

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta książka jest cudowna, opowiada o aspektach które są szczególnie bliskie sercu, o tajemnicy miłości! Bardzo bardzo polecam !

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka absolutnie nie jest banalna; nie opowiada po prostu love story, nie opisuje w sposób oczywisty uczuć, zjawisk. Jest niedosłowna- jest w niej dużo niedopowiedzeń. Jeśli któś zapytałby mnie o 3 książki, które wpłynęły na moje życie, z pewnością byłaby jedną z nich. Jest delikatna, inspirująca, oddaje rzeczywistość, sama w sobie jest absolutnie NIE BANALNA. Należy do zupełnie innej kategorii, niż Nicholas Sparks. Baaardzo ją wszystkim polecam :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Wam za wszystkie komentarze! Każdy z nich jest dla mnie niesamowicie ważny, podnosi mnie na duchu i motywuje do dalszej pracy :)

Byłabym bardzo wdzięczna, gdybyście nie zostawiali mi spamu i nie wyzywali nikogo. Jeśli zauważycie błąd - piszcie śmiało! Nie bójcie się krytykować - wszystkie uwagi przyjmuję i czerpię z nich naukę.