czwartek, 11 września 2014

Recenzja "Gry o tron".


Tytuł: Gra o tron
Tytuł oryginału: Game of Thrones
Seria: Pieśń lodu i ognia (tom 1)
Autor: George R. R. Martin
Tłumaczenie: Paweł Kruk
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 844
Data wydania: 12 kwietnia 2011










"Strach tnie głębiej niż miecze"


George R. R. Martin, czyli George Raymond Richard Martin. Twórca wielu książek i opowiadań o tematyce fantastycznej, autor Pieśni lodu i ognia, na podstawie której powstały gra fabularna oraz serial. Seria ta jest przewidziana na siedem tomów. Do tej pory ukazało się ich pięć.
George R. R. Martin jest wielokrotnym zdobywcą nagród takich jak Nebula, Hugo czy World Fantasy Award.

"Ten, kto boi się przegrać, już przegrał"


Tron, który jest darem i przekleństwem równocześnie. Tron stworzony z tysięcy mieczy poległych, którzy oddali życie na polu bitwy. Tron, za który ludzie umierają i za który mogliby zabić. Tron, który da ci władzę, ale nie bezpieczeństwo.
Po panowaniu żądnego krwi Aerysa Targaryena - Smoczego Króla i szalonego tyrana -  Żelazny Tron obejmuje Robert. Jednak wszystko zaczyna się komplikować, gdy mianuje Eddarda Starka, swojego przyjaciela i Lorda Winterfell Namiestnikiem Północy.
Ned wraz z dwiema córkami przenosi się na Południe. Tam czekają na niego Lannisterowie, którzy planują okrutną grę, w której można wygrać lub umrzeć.
Gdzie indziej, wśród bezwzględnych Dothraków potomkini Targaryena, Daenerys, nosi w sobie dziecko, którego przeznaczeniem jest obalić rządy Baratheona.
Jednak nie to przeraża ludzi najbardziej.
Nadchodzi zima.

"Nigdy nie zapominaj o tym, kim jesteś, bo świat na pewno o tym nie zapomni. Uczyń z tego swoją siłę, a wtedy przestanie to być twoim słabym punktem. Zrób z tego swoją zbroję, a nikt nie użyje tego przeciwko tobie"


Miłość, nienawiść, krew, łzy, wojna, pokój, wierność i zdrada. To wszystko i jeszcze więcej. Książka, która uzależnia. Która zaskakuje, wciąga i trzyma w napięciu. Wypełniona po brzegi akcją, intrygami i krwią. Napisana bardzo dobrym, przystępnym stylem, wzbogacona o wilkory i smoki, czyli istoty, które szczerze uwielbiam. Stworzona z tego, co kocham w fantastyce najbardziej.

Bohaterów jest dużo. I nie wiem, czy jest to wadą czy zaletą. Na początku trudno mi się było odnaleźć w morzu imion. Ale dziękuję za to, że mogłam się w nim zanurzyć. Poznać Tyriona, Aryę, Jona czy Neda. Świetne postacie, które nadają powieści charakteru. Są tacy, których kocham i inni, których nienawidzę tak bardzo, że próbowałam ich udusić przez karty powieści. W mojej wersji Gry o tron Joffrey zginął już kilkanaście razy.

Pan Martin znany jest z tego, że uwielbia uśmiercać stworzonych przez siebie bohaterów. Czasami są to nawet narratorzy, którzy przed chwilą zaledwie opisywali nam to, co się dzieje. Przyznam, że trupów w książce jest kilka, co zdecydowanie mi odpowiada. Ale najważniejsze, że pan Martin pozbawił życia postacie, na których śmierć nie byłam przygotowana.

Gra o tron to świetne wprowadzenie do świata bitw, zdrad i przerażającej gry. Jestem zachwycona światem, jaki stworzył pan Martin. Jestem zaskoczona, jakie emocje wzbudziła we mnie ta opowieść. Teraz zostaje mi tylko przeczytać drugą część i kibicować postaciom, które polubiłam. Mam nadzieję, że nastąpi to jak najszybciej.

Ocena: 8/10.

piątek, 5 września 2014

Recenzja "Fazy trzeciej: Kłamstw".


Tytuł: Faza trzecia: Kłamstwa
Tytuł oryginału: Lies
Seria: GONE (tom 3)
Autor: Michael Grant
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Wydawnictwo: Jaguar
Liczba stron: 400
Data wydania: 20 października 2010











Przypominam, że to recenzja trzeciego tomu i zawarte są w niej informacje dotyczące poprzednich części.

"Prawdziwy bohater wie, kiedy odejść"

Michael Grant jest autorem około stu pięćdziesięciu książek dla młodzieży. Pisał pod jedenastoma pseudonimami. W Polsce można kupić siedem jego powieści - serię GONE, która składa się z sześciu części (Niepokój, Głód, Kłamstwa, Plaga, Ciemność, Światło) oraz BZRK, które otwiera zupełnie inny cykl. Dzisiaj mieszka w Północnej Karolinie w towarzystwie żony, dzieci i gromady zwierząt.

"Tak, Sam, nadal jesteś potrzebny. Jesteś jak Bóg dla nas, zwykłych śmiertelników. Nie możemy bez ciebie żyć. Świątynie zbudujemy później. Zadowolony?"

Minęło siedem miesięcy od dnia, w którym dzieci i młodzież zostali zamknięci w kopule oddzielającej ich od swoich rodziców, nauczycieli, policjantów, lekarzy...
Wojna trwa. Nowi dołączają do Ekipy Ludzi stworzonej przez Zila. Ich celem jest pozbycie się wszystkich, którzy władają niesamowitymi mocami. Caine czuwa i choć powoli traci siły, nadal czeka na właściwy moment, w którym znowu mógłby zaatakować Perdido Beach. Władza Astrid słabnie. Jest coraz gorzej. I nie chodzi tylko o wszechobecny głód, brak środków do życia, dzieciaki, które coraz częściej sięgają po używki i broń. Nie ma już zasad. Jest tylko strach.
Zjawia się Prorokini, Orsay, która niesie ze sobą nadzieję. Podobno widzi, co znajduje się za barierą i odwiedza w snach rodziców, którzy żyją poza kopułą. Mówi też, że można uciec poza granicę ETAPU umierając. Czy ci, którzy prawdopodobnie nie dotrwają do wielkiej piętnastki, zdecydują się wyrwać z tego piekła poświęcając życie?
Jest coś jeszcze. Coś, co nawet w miejscu, którym jest ETAP, wydaje się niemożliwe.
Do Perdido Beach wracają osoby, które dawno temu zakopano pod ziemią.

"Ludzie, którzy mają władzę, zazwyczaj boją się ją utracić"

Książka, która przebija swoje poprzedniczki. Przez którą przez całe moje ciało przechodzą dreszcze, której się trochę boję, którą kocham, przy której się uśmiecham, która sprawia, że nie mogę się ruszyć, bo muszę skończyć jeszcze jedno zdanie, stronę, rozdział...
Sprawia, że zaczynam myśleć o wojnie jako o czymś realnym, o tym, że jutro mogę już nie być bezpieczna. Że największymi wrogami ludzi są oni sami, że w niektórych sytuacjach najchętniej nawzajem by się pozabijali. O tym, że nawet przyjaciel może ci wbić nóż w plecy. O tym, co zrobiłabym, gdyby zabrakło dorosłych. Czy przeżyłabym chociaż miesiąc, czy potrafiłabym sobie poradzić w sytuacjach, na które nie byłam przygotowana.

GONE to jedna z moich ulubionych serii młodzieżowych. Ta książka nie jest zakończona szczęśliwie. Bohaterowie nie są idealni, a autentyczni. Dużo w niej brutalności, tajemnic i zwrotów akcji, przez które czasami łzy płyną po moich policzkach. Wraz z każdą oznaczoną w książce minutą zbliżamy się do finału, który pozbawił mnie tchu. Były tylko Kłamstwa i przewracane coraz szybciej strony.
Po prostu magia.

Bohaterów jest dużo i na początku miałam problem z rozpoznaniem niektórych imion. Ale teraz jestem pewna, że zapamiętam je na bardzo długo. Niektórzy znienawidzeni, niektórzy ukochani, lecz wszyscy wyjątkowi i nieprzewidywalni. Przyznam, że wraz z biegiem czasu życie w ETAPIE pozostawia w ich głowach coraz większy ślad. Bohaterowie przechodzą olbrzymią metamorfozę. Z głodu i strachu są skłonni zrobić wszystko. I to jest trochę niepokojące. Że w każdym z nas siedzi potwór, który zje swojego ukochanego kota, kiedy będzie wystarczająco głodny.

Podsumowując, GONE nie jest zwykłą młodzieżówką. Dla czytelników, którzy lubią być zaskakiwani przez książki, będzie dobrą lekturą. Więc jeśli chcecie przekonać się do literatury młodzieżowej, ta seria będzie dobrym początkiem.

Ocena: 8/10.