niedziela, 8 lutego 2015

Zombie Apocalypse Book Tag :)


Może niektórzy wiedzą, co dzisiaj wam zaprezentuję :) W tym tagu chodzi o to, by stworzyć swoją drużynę do walki z zombie. Jej członkowie to oczywiście książkowe charaktery :)

  1. Wybieramy pięć książek.
  2. Wybieramy/losujemy kolejność książek.
  3. Otwieramy na dowolnej stronie.
  4. Pierwsze imię, które zobaczymy, będzie imieniem członka naszej drużyny.

Ja wybrałam następujące książki:
  • GONE: Niepokój
  • Nowa Ziemia
  • Gra o tron
  • Wirus
  • Gniew króla
Starałam się wybrać książki fantastyczne, której postacie najlepiej pasują do tego tagu i książki, których bohaterów najlepiej pamiętam. Starałam się również, by były dość znane.
Więc... losujemy!

Pierwsza książka to Gniew króla.


1. Osoba, która pierwsza zginie

Leo - w sumie nie podejrzewałabym, że Leo zginie, a wielkim zaskoczeniem jest to, że zginie pierwszy. Ale niezbyt go lubiłam, więc może być!




2. Osoba, której podstawisz nogę, żeby uciec przed zombie

Lily - szczerze mówiąc, trochę mi jej szkoda, przydałaby się w drużynie do walki z zombie. 




Kolejna książka to Gra o tron.


3. Pierwsza osoba, która zamieni się w zombie

Arya - jest to jedna z niewielu postaci z Gry o tron, której mogłabym zaufać! W dodatku bardzo ją lubiłam. No, ale przynajmniej jest to jedna z postaci z Gry o tron, której nie musiałabym się bardzo obawiać po przemianie w zombie.


4. Osoba, która podstawi nogę tobie, żeby uciec przed zombie

Ned - kurczę... nie spodziewałabym się tego, ale... no cóż... dzięki, Ned.




Następnie wylosowałam GONE: Zniknęli.


5. Drużynowy idiota

Jack - czyli Komputerowy Jack. Nie sądzę, żeby ktoś kiedykolwiek mógł go nazwać idiotą. 





6. Mózg drużyny

Sam - może nie jest on najbystrzejszy, ale sądzę, że mógłby opracować strategię. Jednak wolałabym, żeby mózgiem był ktoś inny...



Czwarta książka to Wirus.


7. Drużynowy medyk

Nora - była członkiem ekipy z Centrum Zwalczania i Prewencji Chorób, co brzmi dobrze. Według mnie mogłaby spokojnie poradzić sobie z zombie, a osadzenie jej w roli medyka jest chyba najodpowiedniejszym wyborem.



8. Ekspert od broni

Eph - wolałabym zobaczyć w tej kategorii Setriakiana, ale Eph też daje radę.




Ostatnia książka to Nowa Ziemia.


9. Awanturnik

Pressia - według mnie Pressia nie jest awanturniczką. Ale kto wie, jaka stałaby się, gdyby w jej świecie dodatkowo zaatakowały ją zombie.


10. Kapitan drużyny

Lyda - liczyłam, że to będzie El Capitan, ale lubię Lydę, choć nie wiem czy poradziłaby sobie z rolą kapitana drużyny. Przecież całe życie spędziła w Kopule i nie jest przyzwyczajona do życia w ciągłym strachu przed żywymi trupami.



Moja drużyna, z którą wyruszę przeciwko zombie jest... całkiem niezła. Może przeżyjemy przez kilka dni, tygodni, może nawet miesięcy. Chyba najbardziej zadowolona jestem z Nory i Epha, a Neda nawet nie będę komentować. Największą głupotą jest chyba nazwanie Jacka drużynowym idiotą :)

Bardzo dobrze się bawiłam przy robieniu tego tagu. Właśnie takich postów możecie się spodziewać w najbliższym czasie :)
Zachęcam do stworzenia swojej własnej drużyny do walki z zombie - jestem bardzo ciekawa, z kim wy będziecie walczyć!

wtorek, 3 lutego 2015

Recenzja "Na drugą stronę".


Tytuł: Na drugą stronę
Tytuł oryginału: Crossing over
Seria: Kroniki Duszorośli (tom 1)
Autor: Anna Kendall
Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Liczba stron: 438
Data wydania: 14 lipca 2014











"Ciemność...
Chłód...
Ziemia wypełniająca mi usta...
Robaki w moich oczach...
Gleba więżąca moje obdarte z ciała ręce i nogi..."

Anna Kendall to pseudonim literacki Nancy Kress, amerykańskiej autorki wielu powieści science fiction i fantasy. Zaczęła pisać, gdy zajmowała się wychowywaniem dzieci. Potem pisała w wolnym czasie, aż w 1990 roku pisarstwo stało się jej głównym zajęciem. Jej utwory były wielokrotnie nominowane i nagradzane.


Roger Kilbourne jest wykorzystywany przez swojego brutalnego wujka, Hartaha. Rodzice czternastolatka zginęli, choć nikt nie chce mu powiedzieć, jak. Roger posiada niezwykły dar - potrafi podróżować do krainy Umarłych i rozmawiać z niektórymi zmarłymi. To właśnie te umiejętności Harthah wykorzystuje, by zarabiać na zdesperowanych ludziach, którzy właśnie stracili kogoś bliskiego. 
Wujek bije i głodzi chłopaka, który postanawia od niego uciec. Gdy chłopcu wreszcie się to udaje, wplątuje się on w niezwykle niebezpieczną sprawę. By ratować życie zdobywa pracę w pałacowej pralni. Wszystko jednak się komplikuje. Roger zbliża się niebezpiecznie blisko do królowej Caroline, zakochuje się w lady Cecilii i zostaje wplątany w intrygi dworskie.


Na drugą stronę może nie jest książką górnych lotów, może nie wybija się na tle innych powieści z gatunku fantasy, ale jest przyjemną, dobrą lekturą, która zaskakuje i wciąga do swojego świata. Jest kilka minusów, ale i kilka plusów wynikających z czytania. Cała historia momentami wydaje się bardzo banalna, a kiedy indziej bardzo skomplikowana.

Postać Rogera - narratora i głównego bohatera - nie przypadła mi do gustu. Chłopak niekiedy wydawał się być bardzo dziecinny, a czasami stawał się nad wyraz dojrzały jak na swój wiek. Nie miał szacunku do siebie, był naiwny i cechowało go tchórzostwo - do czego sam się przyznawał. Często nie rozumiałam jego miłości do Cecilii i irytowało mnie, kiedy ciągle powtarzał, że jest taka słodka, piękna, niewinna, delikatna, niesamowita... choć, według mnie, Cecilia nie miała niczego poza swoją urodą.

Najbardziej spodobały mi się rozdziały dotyczące pobytu Rogera w pałacu. Królestwo zostało podzielone pomiędzy dwie królowe - starszą królową Eleanor i młodszą królową Caroline - ponieważ matka nie chciała oddać władzy swej córce, o której szeptają, że jest czarownicą. Sam fakt, że pałacem rządziły dwie monarchinie jest dla mnie dużym zaskoczeniem i niezwykle ciekawym elementem. Rywalizacja między królowymi również mi się spodobała.

Królowa Caroline i Matka Chilton to dla mnie jedyne interesujące charaktery. Wszystkie inne postacie były jednowymiarowe i szablonowe. Styl pisania pani Kendall jest mocno przeciętny, choć książkę czyta się bardzo szybko i lekko. Wrzosowisko Duszorośli to miejsce, do którego chętnie powróciłabym w następnych tomach Kronik Duszorośli. To miejsce prawdziwie mroczne i zagadkowe.

Na drugą stronę nie jest pozycją ani złą, ani bardzo dobrą. Jednak chętnie sięgnę po kolejne tomy tej serii, by poznać dalszy ciąg tej historii. Mam nadzieję, że pani Kendall miło mnie zaskoczy.

Ocena: 6/10.

Za możliwość przeczytania "Na drugą stronę" serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka!